|
Kilka lat temu przeprowadzałam w Rzeszowie ankietę. Na pytanie: co wg. ciebie jest najważniejsze w życiu, 90% uczestników ankiety na pierwszym miejscu podało "miłość, szczęśliwa rodzina", na 2gim miejscu ważne były pieniądze (86% odpowiadających).
Jak znaleźć w życiu niezawodną miłość, poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, satysfakcję. Kochać i wiedzieć z całą pewnością, że się jest kochanym. Czy to w ogóle dobrze - być szczęśliwym? Pragnąć szczęśćia?
Jak przy tym odnieść w życiu sukces - nie tylko w pracy ale i szerzej: w rodzinie, środowisku. Jak doświadczać spełnienia, jednocześnie nie żyć byle jak i nie ścigać się z innmi za wszelką cenę. Szaleć z radości, czuć przypływ adrenaliny. Przeżywac niepowtarzalne chwile i nastroje, brać więcej i więcej… MAXymalne życie. Życie na MAX. Nie wszystko jest dla Ciebie oczywiste, ale na pewno nie chcesz zmarnować tych prawdopodobnie kilkudziesięciu lat spędzanych tu na ziemi.
Zapraszam do rozmowy i spotkania, aby szukać satysfakcjonujących odpowiedzi na powyższe pytania. Niech MAX będzie płaszczyzną do refleksji nad życiem od strony, jakiej być może nie brałeś pod uwagę: od strony Tego, który wymyślił życie i jest Życiem - Najwyższego, jedynego Boga. On ma plan, abyśmy mieli życie obfite, to znaczy żyli na MAX - Chrystus zapłacił za to ogromną cenę.
Nie mówię tutaj o religii. Mówię o spotkaniu z żywym Bogiem teraz, po "tej stronie życia". Zresztą i tak Go kiedyś spotkasz, tylko czy będziesz wtedy Jego przyjacielem czy wrogiem?
Serwis zyjnamax.org jest aktualnie na etapie rozruchu - mam nadzieję, że w miarę bezboleśnie przejdziemy przez ten początek i wszelkie zawiłości informatyczne. Plan jest taki, aby czasem zgromadzić tu pokaźny zasób informacji i newsów, uruchomić konkursy z nagrodami, komunikować się z Tobą, drogi internauto. O mnie i moich przyjaciołach dowiesz się więcej w dziale: kim jesteśmy. Dowiesz się też na bieżąco, gdzie można nas znaleźć i co ciekawego aktualnie robimy. Będziemy wdzięczni za maile i telefony. Także za konstruktywną krytykę :) i pochwały.
No to zaczynamy. Pozdrawiam, Maja |