|

Wyjazd do Odessy uprzytomnił mi ile zniszczenia diabeł posiał na świecie. Nasz plan był taki: pomóc wierzącym, którzy zajmują się bezdomnymi dziećmi mieszkającymi na ulicy, przekazać wiedzę i doświadczenie pracy z dziećmi trudnymi z Polski. Efekty: ufam, że czegoś ciekawego się dowiedzieli. Dla mnie było to wstrząsające doświadczenie.
Zobaczyłam samotne i pozbawione opieki dzieci, które same muszą się zatroszczyć o siebie. Uświadomiłam sobie jak mało rozumieliśmy dotąd z ich kultury, warunków ukraińskich, jak daleko jesteśmy też jako Polska w opiece nad dziećmi. Okazało się, że na Ukrainie nie ma sprawnie działającego systemu otaczania opieką dzieci w ogóle. Państwo zdaje się nie widzieć problemu. Nie dostrzega się dzieci żyjących na ulicy. Co gorsze są podejrzenia, iż niewygodne świadectwa problemów usuwa się z większych miast, aby turyści nie widzieli biedy. Przed wyjazdem miałam dylemat: po co właściwie spotykać się z dziećmi na ulicy i proponować im jakieś zajęcia, skoro one przede wszystkim potrzebują domu, bezpiecznego miejsca do spania i jedzenia? Jednym słowem: trzeba zabezpieczyć podstawowe potrzeby bytowe zanim zajmiemy się psychologicznymi czy duchowymi. Będąc na spotkaniach z dziećmi miałam podobne wrażenie a do tego jeszcze poczucie bezradności.
Pewien chłopczyk zaczął płakać. Ktoś go pocieszał, potem podeszłam do niego i zapytałam o co chodzi. Powiedział, że chciałby „podarok” (podarunek). Zapytałam, co by chciał, on że „igruszku”, taką „sabaćku maleńkuju” (małego pieska). Oczywiście rozczulił mnie i zaskoczył takim typowo dziecięcym pragnieniem zabawki, gdy właściwie nie miał rzeczy podstawowych: domu, łóżka, itp. Może to i objaw jego zdrowienia i chęci powrotu pod skrzydła odpowiedzialnych dorosłych. Może chęć zdobycia uwagi i lekka manipulacja, bo wie że takie słowa rozczulą.
Jak odpowiadać na tego typu potrzeby dzieci? Jakie zadanie mamy my - chrześcijanie?Biblia mówi o potrzebie ochrony biednych ludzi. Już w czasach Starego Testamentu Bóg nadał prawa mające ochraniać ludzi nie posiadających środków do życia.
Zabronione było np. pobieranie odsetek od pożyczanych pieniędzy:
Wj 22:24 „Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie karzesz mu płacić odsetek.”
Bóg nakazał pozostawianie nieco z plonów na polu aby biedni mogli je zebrać:
Kpł 23:22 „Kiedy będziecie zbierali plon waszej ziemi, nie będziecie wycinali doszczętnie skraju pola i nie będziecie zbierali do końca kłosów. Zostawisz je dla ubogiego i dla przybysza.”
Bóg nakazał wspieranie finansowe ubogich.
Pwt 15:7 „Jeśli będzie u ciebie ubogi któryś z twych braci, w jednym z twoich miast, w kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie okażesz twardego serca wobec niego ani nie zamkniesz swej ręki przed ubogim swym bratem”.
W Biblii widać wiele praktycznych pomysłów mających zabezpieczyć podstawowe potrzeby ludzi. Przykładowo płaszcz zastawiony za pożyczone pieniądze (płaszcz służył do okrywania się w nocy), musiał być oddany przed nocą, aby jego właściciel nie zmarzł.
Pwt 24:12-13 „Wszakże jeśli to jest człowiek ubogi, nie położysz się spać nakryty tym zastawem, lecz zwrócisz mu zastaw przed zachodem słońca, aby mógł spać pod swym płaszczem, błogosławiąc tobie, a Pan, Bóg twój, policzy ci to za dobry czyn.”
Chrześcijanie winni być wyczuleni na potrzeby ubogich.
Apostoł Paweł mówił: Gal 2:8-10 … Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych, bylebyśmy pamiętali o ubogich, co też gorliwie starałem się czynić.” List Jakuba 1:27 Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata.
Jezus uczynił jednego ze swoich uczniów odpowiedzialnego za finanse i regularne dawanie ofiary ubogim i dla uczniów było oczywiste, że Judasz się tym zajmuje. Jn 13:29 „Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: Zakup, czego nam potrzeba na święto, albo żeby dał coś ubogim.” Jn 12:5 „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?”
Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych...Na koniec myśl, która mnie poruszyła: Kiedys przyjdzie dzień, kiedy przed Bożym tronem znajdziemy się wszyscy i Jezus podzieli nas na dwie grupy. 
Tych, którzy nie reagowali na potrzeby innych - Jezus publicznie odrzuci. Ale drugim powie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie, byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie”. Oni być może będą zaskoczeni: jak to, nie pytasz ilu ludziom opowiedziałem Ewangelię, ile godzin się modliłem, ile razy byłem w kościele? W końcu zapytają: ależ kiedy my cię nakarmiliśmy, kiedy odzialiśmy itd. ? … Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście… Mat. 25:31-40
******* Dzieci ulicy to termin socjologiczny służący do opisania procesu wykluczenia społecznego niepełnoletnich. Nie zawsze związany jest on z rzeczywistą bezdomnością lub osieroceniem dzieci. Często wprawdzie faktycznie dzieci te wychowują się - czyli bawią, pracują, żebrzą, kradną a nawet czasowo mieszkają na ulicach - ale równocześnie posiadają domy i rodziny.
W terminologii międzynarodowej wśród dzieci ulicy wyróżnia się kilka kategorii : - street working children - dzieci, które pracują na ulicy, ale utrzymują kontakt z rodziną i zazwyczaj wracają tam na noc; - street living children - dzieci, które mieszkają i pracują na ulicy i prawie nie utrzymują kontaktu z rodziną; - children at risk - dzieci, których warunki życia dalekie są od postanowień Konwencji o Prawach Dziecka; ciężko pracują lub przebywają w więzieniach. Głównymi powodami opuszczania domu przez dzieci są nędza i przemoc w rodzinie. Według UNICEF w 2004 roku na całym świecie problem ten dotyczył blisko 100 mln dzieci. Z tego ponad blisko 50 mln w Afryce i ponad 40 mln w Ameryce Łacińskiej. lora |